Elvira’s Haunted Hills (2002)

Elvira's Haunted Hills
Sam Irvin "Elvira’s Haunted Hills" Spirit Entertainment, 2002

Więcej

DnoStrata czasuDa radęDobre...Kult (1 głosów, przeciętnie 3,00 / 5)
Ładowanie ... Ładowanie ...

You always wear the same dress?
Film dedykowany Vincentowi Price’owi

Scenariusz: Cassandra Peterson, John Paragon
Reżyseria: Sam Irvin
Produkcja: Mark Pierson
WWW: link
MySpace: link
Trailer: link
Długość filmu (z napisami): ~ 90 minut

Obsada:

  • Elvira
  • Richard O’Brien
  • Mary Scheer
  • Scott Atkinson
  • Mary Jo Smith
  • Heather Hooper
  • Gabriel Andronache

Ekipa:

  • Make-up: Ioana Lita
  • sFx: Martin Ilie
  • vFx: Roger Nall, Richard Kratt, Adam Howard
  • Muzyka: Eric Allaman, Jerry Jackson
  • Dźwięk: Kurt Thum, Steven Avila, Greg Morgenstein
  • Zdjęcia: Viorel Sergovici
  • Kostiumy: Radu Corciova, Maria Gabrian, Viorica Moldoveanu, J&M Costumes, Janet Sobel

Otóż i drugi film z Elvirą. Już na wstępie napiszę – subiektywnie uważam go za lepszy niż "Elvirę – Panią Mroku". Nie obyło się bez większych porażek jeśli chodzi o niektóre koncepty, ale o tym dalej.

Od samego początku uwagę przykuwa muzyka. Jest, jak na tę i tego typu produkcję, WYBITNA. Po prostu. Kawał porządnej muzyki ilustracyjnej, być może zasługującej na trochę lepszy film. Lokacja również jest ciekawa. Aktorzy pierwszoplanowi z reguły wiedzą, czego się od nich oczekuje (z wyjątkiem Zou Zou, o ile uznać ją za postać pierwszoplanową). Nawet sam początek filmu wzbudzić może wielkie zainteresowanie, jednak czar pryska… po drugiej minucie.

Większe nieporozumienia:
– dźwięki – są dobre, ale kompletnie nie na miejscu. Gdyby filmy mogły mieć IQ, dźwięk dawałby -20. W pewnych momentach można odnieść wrażenie, że jest się w cyrku, albo na Benny Hill Show;
– koncepcja i odtwarzanie niektórych postaci (Zou Zou),
– nawiązania do popkultury oraz świata rzeczywistego, co z uwagi na to, że czas i miejsce akcji to Karpaty A.D. 1851… jest trudne do łyknięcia, a miejscami zwyczajnie głupie (IQ -5),
- wykonanie piosenki jest nie na miejscu,
– sam tytuł filmu wydaje się być lekko nietrafiony.

"Elvira’s Haunted Hills" ma niewątpliwie swoje wielkie momenty. Mogłaby być z tego nawet porządna komedia, gdyby nie pewien charakterystyczny styl czy też elementy wykonania i realizacji. Kilka korekt w scenariuszu, i byłoby lepiej. Generalnie produkcja bardziej warta polecenia niż pierwszy film z Elvirą. Szczególnie, że nie łączy się w żaden sposób z "Mistress of the Dark", co zwalnia widza z "obowiązku" zapoznania się z pierwszą częścią.

Elvira's Haunted Hills
Elvira's Haunted Hills
Elvira's Haunted Hills
Elvira's Haunted Hills
Elvira's Haunted Hills
Elvira's Haunted Hills
Elvira's Haunted Hills
Elvira's Haunted Hills
Elvira's Haunted Hills
Elvira's Haunted Hills

Cytaty:
Sam tekst lub cytat audio nie odda głębi przekazu w kontekście (;p)

  • Gatunek: Komedia z elementami horroru
  • Grupa docelowa: Wielbiciele Elviry
  • Styl: Nieustraszeni Pogromcy Wampirów
  • Ofiary w ludziach? -
  • Trupominuta: -
  • Ofiary w zwierzętach? -
  • Erotyka? Podteksty erotyczne

  • Efekty specjalne: 6/10
  • Realizacja: 6/10
  • Gra aktorska: 6/10
  • Muzyka: 8/10
  • Dźwięk: 5/10

Zagadką pozostanie, czemu nie wykorzystano "prawdziwego" głosu Gabriela Andronache – z obserwacji wynika, że był to dubbing. Jego angielski jest aż tak słaby? Ton głosu nie pasuje do postury? Szczęśliwie, aktor ten pojawił się jeszcze w paru produkcjach, będzie więc szansa zweryfikowania tego.

Brak powiązanych zasobów.

Rlyeh: