Więcej
"One island, five teams, let the hunt begin…"
Reżyseria: Michael Su
Scenariusz: Patrick Mc Manus, Sean O’Bannon
Produkcja: Hoby Ruhaas
Na podstawie: –
Wyróżnienia: -
Długość filmu: ~1 h 15 minut
Obsada:
- Drew Russel (Conrad)
- Kara Shaaf (Kyra)
- Edwin Villa (Benny)
- Aaron Gafney (Wes)
- M. C. Brown (Sybil)
- Steven Cryer (Reese)
- Ward Roberts (Boyle)
- Sara Diaz (Leigh)
- Hiedi Marie (Dawn)
- Chyna McCoy (Trey Dogg)
- Mihale Kehoe (Gospodarz)
Ekipa:
- Efekty specjalne: Visual Sense, PJ Foley&UFO, Daniel Dod
- Dźwięk: Maui Holcomb
- Muzyka: Tom Hiel
- Zdjęcia: Michael Su
- Kostiumy: Rebekah
- Produkcja: Anita Naylor
Powoli, dzięki istniejącym dowodom, zaczynam przekonywać się co do idei reinkarnacji. Dziś doszedłem do wniosku, że jeżeli reinkarnacja to prawda, to im gorszym człowiekiem ktoś był za życia, tym jeszcze gorszym reżyserem zostanie w następnym wcieleniu. Inaczej nie da się wytłumaczyć radosnych poczynań niektórych ludzi. Brak pomysłów, brak weny, brak dobrego scenarzysty, brak funduszy, słomiany zapał, alkoholizm? Nie wiem, w każdym razie "Doomed" jest przykładem produkcji przejawiającej od czasu do czasu jakiś koncept, ale ogólnie – minus. Z tego mogło coś wyjść, tylko w trakcie realizacji główna idea jakoś się rozmyła.
Dziesięć osób zostaje osadzonych na bezludnej wyspie. Ich zadanie to przeżyć. Nagroda to 50 milionów dolarów. Wyspa oczywiście okazuje się nie być bezludną, a przeżycie nie jest jedynym zadaniem "rozbitków ". Co więcej, nie są typowymi ludźmi. I co to jest? Scenariusz "Lost", a także chyba ze dwóch reality show (jeden jest nadawany na AXN). Skoro już przy reality show jesteśmy – "Doomed" to film przedstawiający poczynania uczestników "Survival Island 2020".
W próbach przetrwania od świtu do świtu uczestnikom show przeszkadzać będzie… oddział zombie będący (nie)udanym eksperymentem stworzenia elitarnej formacji superkomandosów. Fajna nazwa, ale dla widza oznacza to jedynie, że zombie będą ganiać w polowych mundurkach. I tyle. Zrezygnowano z tradycyjnej konwencji zombie zakładającej headshot w celu unicestwienia, na rzecz jakiegoś karate, ciosów pałką albo nożem. Uczestnicy survivalu radzą sobie także przy pomocy innych przyrządów – na przykład katany, czy piły mechanicznej. By je zdobyć, muszą zwalczyć swoje słabości, zombie, oraz czasem innych uczestników.
I tu dane liczbowe: pierwszy trup pada już w około 8 minucie 12 sekundzie, następny – dokładnie 10 sekund później. Oczywiście ten pierwszy cudownym zbiegiem okoliczności okazuje się jednak nie być martwym; zresztą, życzę każdemu takiej werwy po otrzymaniu kosy, jaką prezentował później Benny. Ten wątek scenariusza był naprawdę pocieszny. Dalej o cyferkach: za każdy lepszy cios lub doprowadzenie do zgonu uczestnicy otrzymują punkty (widoczne na fotkach poniżej). Sympatyczne.
"Doomed" ma jedną dobrą rolę. Chodzi o Reesa. Aktor, który go grał, chyba naprawdę włożył w nią trochę serca, i to widać. Plus dla aktora i dla filmu. Niestety, reszcie aktorów nie poszło już tak dobrze. Dzięki temu, że prowadzą ze sobą jakieś rozmowy, wypadają lepiej niż zombie, ale nic ponadto. Próby wykreowania Tia Carrere przetrawić jakoś nie mogę.
Efekty specjalne – sypią się od początku (wprowadzenie na wyspie). Sam model wyspy jest dość sztuczny. Fx zresztą nie ma aż tak dużo, cały dramatyzm polega bardziej na walce wręcz i tego typu sprawach. I na muzyce (jest czystym dramatem). Ale jest całkiem nieźle jeśli chodzi o tradycyjne efekty specjalne, czyli walkę wręcz – zwłaszcza o Benny’ego. Ukłony dla kaskaderów. O czym jeszcze trzeba wspomnieć… zombie mają w zwyczaju pożeranie ludzi. W tym filmie nie uświadczymy żadnej takiej sceny, żaden ochłap mięsa ani jelito nie zaszczyciło tego filmu swoją obecnością.
Filmy o zombie zazwyczaj są smutne, ponure i dołujące, ale ten bije wszelkie rekordy w kategorii "dołujący film 2007 roku". Polecane maniakom i koneserom.

"Statystyki".

Miejsce akcji to cała wyspa, tu akurat ujęcie bunkra.

"Macająca w ciemnościach"

Powyższe obrazki to poczynania jednego z bohaterów – jak widać, mission failed.

Benny w akcji.

Combo Shot 225 points.

Otóż i zombie. Jedeo z lepszych ujęć, na których widać charakteryzację.

Zbliżenie…

Jedno z ujęć, na których widać charakteryzację.
Reese do swojej towarzyszki, podając jej rewolwer:
- You’re familiar with one of this?
- Uh… it’s been a while…
- Gatunek: horror
- Grupa docelowa: wielbiciele Lost
- Typ: zombie
- Ofiary w ludziach? Taaaaak…
- Trupominuta: 0,138
- Ofiary w zwierzętach? Nie
- Erotyka? Nie
- Efekty specjalne:6/10
- Realizacja: 6/10
- Gra aktorska: 6/10 (8/10 dla Reesa)
- Muzyka: 5/10 (orkiestracja – 7/10)
- Dźwięk: 5/10
Najgorsza scena z udziałem zombie – scena na morzu.
Uczestnicy osadzeni zostają na "Isla de Romero" :-) (wybrzeże też nosi ciekawą nazwę – Beach Head).
Film nakręcono na prawdziwej wyspie – Bora Bora.
W obsadzie wymienieni są także "zainfekowani" (całkiem miły akcent).
I cytat z napisów końcowych:
No animal were harmed or even used during the filming of this epic adventure.
However, all of the infected soldiers and contestants used in the production of this motion picture were wither killed, maimed, or mutilated beyond repair… which is a good thing as they are out to eat you.
Brak powiązanych zasobów.





(4 głosów, przeciętnie 2,25 / 5)
