Więcej
When moon rises, listen to your fear
Scenariusz: Geoffrey Alan Holliday, Chuck Scholl
Wyróżnienia: Zbyt dużo do wypisywania
Reżyseria: Richard Friedman
Produkcja: Richard Friedman
WWW: -
MySpace: -
Trailer: link
Długość filmu (z napisami): ~ 90 minut
Obsada:
- Samaire Armstrong
- Ryan Alosio
- Andrea Bogart
- Jaime Bergman
- Alexis Cruz
- Aaron van Wagner
- Sasha Williams
- Kane Hodder
- Beau Clark
Ekipa:
- Make-up: Alexis Walker
- "Creature effects": John Buechler
- sFx: Special Effects Solutions, Roger Matsuo, Steve Newquist
- vFx: Aurum Digital Entertainment – brak wypisu na IMDB, Hitoshi Inoue
- Muzyka: Geoff Levin, Rattleface, Jenny Condula, nakedstar, Mojo Filson
- Dźwięk: Ben Zarai
- Zdjęcia: Stuart Asbjornsen
- Kostiumy: Warden Neil
W optymistyczny nastrój związany z oglądaniem "DarkWolf" (polski tytuł: Piętno wilkołaka) wprowadza już sam początek. Średnio dwie piersi na kadr na starcie to wystarczająca liczba, aby można było przymknąć oko na jakieś dziwne ujęcia asfaltu oraz zagadkowe porykiwania. Niestety, ten miły, domowy i przyjacielski wręcz nastrój, okraszony do tego przyswajalnym, miękkim technobitem pryska niedługo później z powodu jakiegoś kafara…
Minusy:
- tytułowego bohatera jak na lekarstwo,
- jak już się pojawia, to zasadniczo nic nie widać,
- częstotliwość wydawania przez niego dźwięków oraz ich natężenie jest pretensjonalna,
– pomysł na ujęcia asfaltu, tj. biegu wilkołaka – kompletnie nietrafiony, nudny i zaniżający ocenę filmu. Raz – można, ale częściej?
– erotyka – za dużo. Aż nudzi miejscami,
– sztampowość rozwiązań typu magiczna księga, wszystkowiedząca "staruszka", Afroamerykanin (nawet dwóch) ginący na początku, i tak dalej.
Faile to m.in.:
– nie ma to jak wyciągnięcie magazynka z pistoletu i ładowanie go. Bezpieczniej przecież biegać z pustym,
– facet strzelający z karabinu. Dźwięk świadczy o tym, że to kałach. Wygląd, że nie. W każdym razie, i tak nie widać efektu strzelania. Brakowało tylko, żeby policjant zaczął krzyczeć "tratatatata".
Może plusy jakieś… No plus to scena na dachu, w sensie pomysłu. Wykonanie w sumie też w porządku, jednak dłuży się mocno. Można pomyśleć że to film Playboya, a nie 20th Century Fox. Co jeszcze… Żeńska obsada. Pomysł na scenariusz. Wbrew pozorom historia całkiem dobra, tylko wykonanie zawiodło. Efekty specjalne – trudno tu cokolwiek ocenić. Szczątki doczesne walające się po lokacjach – są w porządku. Sam wilkołak też daje radę. Ale już animacje komputerowe, i to takie ostro odcinające się od otoczenia, budzą wątpliwości. Z zasady rolą cg jest imitowanie rzeczywistości.
Ocena nie jest jednoznaczna. Widać w tym coś ciekawego (oprócz piersi). Całość rujnują dziwne pomysły, błędy w realizacji, koszmarne dłużyzny. I brak sensownej puenty. Z braku laku można obejrzeć, ale ani to porywające nie jest, ani pouczające.
- What is this? She looks like a slut.
- I didn’t do her makeup. She did.
- You look like slut.
Brak powiązanych zasobów.




(3 głosów, przeciętnie 2,00 / 5)












