Więcej
Reżyseria: David Slade
Scenariusz: Steve Niles, Stuart Beattie, Brian Nelson
Produkcja: Sam Raimi, Rob Tapert
Na podstawie: Komiksu "30 days of night"
Wyróżnienia: Nominacja w Golden Trailer Awards 2006: Trashiest
WWW: sonypictures.com
Trailer: link
Długość filmu (z napisami): ~ 113 minut
Obsada:
- Josh Hartnett
- Melissa George
- Danny Huston
- Ben Foster
- Mark Boone
- Mark Rendall
- John Rawls
- Andrew Stehlin
- Tim McLachlan
- Kate O’Rourke
Ekipa:
- Efekty specjalne: Jason Durey, Weta Digital Ltd., Digital Post Ltd., PRP VFX Ltd., Cobalt VFX, Park Road Post Production
- Make-up: Jane O’Kane, Weta Workshop
- Grafika: Brendan Heffernan
- Dźwięk: Tim Prebble
- Muzyka: Brian Reitzell
- Zdjęcia: Jo Willems
- Kostiumy: Jane Holland
Aaaaaaaarghhh… "30 dni nocy" ("30 days of night") to kawał naprawdę porządnej rzezi. Scenariusz oparty na serii komiksowej pod tym samym tytułem opowiada o wydarzeniach, które miały miejsce w Barrow na Alasce. Dziura ta leży w takim miejscu na ziemi, że występuje tam zjawisko nocy polarnej. Dzięki temu Barrow jest idealnym fast foodem dla… wampirów. Wampiry preferują noc, nie?
Film jest ekranizacją (na zasadzie "mniej więcej") pierwszych trzech komiksów serii pod tym samym tytułem wydawanej do dzisiaj. Opowiada o wydarzeniach mających miejsce w 2001 roku – komiks jest z 2002, film z 2007. Szczerze mówiąc, reżyserowi udała się trudna sztuka zrobienia filmu lepszego od pierwowzoru. Komiks, choć całkiem przyjemny, jest dość efekciarski – można powiedzieć, że w amerykańskim stylu. Film to absolutne mistrzostwo nastroju. Zdjęcia to klasa sama w sobie – i udało się to osiągnąć nie wychodząc poza kolorystykę komiksu. Co ciekawe, przy produkcji nie pracował reżyser znany czy z bogatym dorobkiem.
Wampir przedstawiony w Trzydziestu Dniach odstaje dość mocno od wizerunku typowego wampira przedstawianego w kinie. Tutaj jest to zwierzę w ludzkiej postaci – i to ukazanie zwierzęcej natury wampira udało się w stu procentach. Skrzyżowanie Nosferatu (takie jest zresztą pierwsze skojarzenie) z kanibalami z "Ravenous". W tych istotach widać szał i pogardę, bawią się ludźmi jak kot myszą. Film przeraża.
Za: scenariusz, reżyseria, gore, terror, dźwięk, muzyka, obsada, charakteryzacja.
Przeciw: -
Obowiązkowa pozycja dla każdego – dla tych co nie oglądają horrorów, również (na zasadzie raz, a dobrze).
- You ain’t gonna eat me.
- When a man meets a force… he can’t destroy… he destroys himself instead.- Fuck!
- Oh, shit!
- Shit!
- Fuck!
- Shit!
- Eben!
- No!
- Go! Get out of here!
- Shit. Shit. Shit.
- Gatunek: Horror
- Grupa docelowa: Gotyckie księżniczki lubujące się w czerwieni i mroku ;p
- Typ: Horror
- Ofiary w ludziach? ~ 21 (chyba)
- Trupominuta: 0,2
- Ofiary w zwierzętach? Tak
- Erotyka? Tylko by tego brakowało
- Efekty specjalne:9/10
- Realizacja: 9/10
- Gra aktorska: 9/10
- Muzyka: 9/10
- Dźwięk: 9/10
Powiązane:




(8 głosów, przeciętnie 4,75 / 5)










Najbardziej szokujące jest to, że 30 Days of Night będzie także w chełmskim kinie…
Niektóre rzeczy naprawdę ciągle zaskakują.
30 Days of Night – po polsku brzmi to ni mniej ni więcej a „30 dni mroku” – od końca kwietnia w kinach…
http://www.kinoswiat.pl/film_30-dni-mroku.asp
Przypominam, mamy rok 2009.